Wiecie, że bułki możecie piec nie tylko na drożdżach, ale również na zakwasie. Jeśli macie zakwas lub nadmiar zakwasu, z którym nie wiecie co zrobić, a nie chcecie go już dokarmiać upieczcie te bułki. W smaku są przepyszne, lekkie i można je jeść na następny dzień bez obawy, że stwardnieją lub staną się glinowate. Ciasta wystarcza na 9 mniejszych bułeczek lub 7 dużych bułek. Ja trzymam zakwas w lodówce zawsze z myślą o tych bułkach :)
Co potrzeba:
- 7 łyżek zakwasu, który był karmiony dzień wcześniej,
- 10 g świeżych drożdży,
- 400 g mąki pszennej (ja daję tortową),
- 100 g mąki razowej pszennej,
- 200 ml letniej wody,
- 2 łyżki oleju (ja daję olej lniany),
- 1 łyżeczka soli,
- 1 łyżeczka miodu,
- 2 pełne łyżki ziaren słonecznika
Wykonanie:
Zakwas, drożdże i wodę dajemy do większej miski, mieszamy łyżką, aż drożdże się rozpuszczą. Dodajemy olej, sól, miód i znów mieszamy. Stopniowo dosypujemy mąkę i dalej mieszamy łyżką. Na koniec zaczynamy wyrabiać ciasto ręką. Jeśli ciasto lepi się do ręki dosypcie jeszcze trochę mąki pszennej. Ciasto powinno być lekkie i odchodzić od ręki. Jeśli już takie jest dosypujemy słonecznik i dokładnie wyrabiamy. Podnosimy ciasto, smarujemy miskę olejem i dajemy ciasto z powrotem. Przykrywamy miskę ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na 2-3 godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie na blachę dajemy papier do pieczenia. Z ciasta formujemy bułeczki i układamy na papierze zostawiając odległość między bułeczkami ok. 3-4 cm. Pozostawiamy bułki jeszcze na ok. 15 minut do ponownego wyrośnięcia i pieczemy w nagrzanym do 230° C piekarniku przez 10-12 minut na funkcji piekarnika góra-dół. Po upieczeniu wyciągamy na kratkę do wystudzenia.
Smacznego :))
Świetne bułeczki:)
OdpowiedzUsuń